Andrzejki w Olszowej

 

 

„W tę noc andrzejkową, magiczną, bajkową
czy stary, czy młody, leje wosk do wody.”

Wigilia Świętego Andrzeja, to taki dzień w roku, kiedy i starsi i młodzi przyznają się, że lubią wróżby i próbują, trochę dla zabawy a trochę na serio, uchylić rąbka tajemnicy i dowiedzieć się co nas czeka w przyszłości.

Andrzejki to nie tylko zabawa ale też  wspaniała okazja do poznania i przypomnienia zwyczajów i obrzędów ludowych.

Późnym popołudniem 29 listopada do Świetlicy Wiejskiej w Olszowej przybyły babcie z wnukami aby wspólnie bawić się, czarować i przepowiadać.

Celem spotkania było przybliżenie starych obrzędów i wróżb i przypomnienie tych zapamiętanych przez babcie.

Wstępem do opowieści, była klechda „Andrzeju, Andrzeju...” Jadwigi Gorzechowskiej i Marii Kaczurbiny ze zbioru „Niedaleko od Rzeszowa” przeczytana przez wróżkę Wiktorię.

 Uczestnicy dowiedzieli się, że w dawnych czasach do wróżb przywiązywano wielką wagę i traktowano je bardzo poważnie. Były to zupełnie inne wróżby- dzisiaj już zapomniane. Babcie przypomniały, jak ten wieczór andrzejkowy obchodziły ich mamy, wróciły pamięcią do czasów swoich babć. Dużą wagę przywiązywano wtedy do snów.

Dla przykładu, dobrze było w noc andrzejkową włożyć pod poduszkę lusterko i można było mieć pewność, że przyśni się ukochany mężczyzna. Warto było też sprawdzić, skąd przybędzie ukochany. Należało wyjść w nocy przed dom i nasłuchiwać, z której strony szczeka pies i co ważniejsze, jak szczeka. Głośne szczekanie zapowiadało męża młodego i silnego, skowyt - że mąż będzie chorowity, a szczek cichy, chrapliwy- że małżonek będzie stary. Dziewczyny zaglądały też do studni, by zobaczyć odbicie przyszłego małżonka. Popularna też kiedyś była wróżba z karteczek. Otóż panny zanim poszły spać w noc andrzejkową, wypisywały 25 karteczek z męskimi imionami i wkładały je pod poduszkę. Każdego dnia wyciągały po jednej karteczce, a ostatnia odczytana w Wigilię, ujawniała imię wybranka. Pożądaną wróżbą, która przetrwała do dzisiaj było przelewanie wosku przez dziurkę do klucza a także przekładanie butów z lewej nogi.

Dzieci z zainteresowaniem słuchały opowieści a potem wszyscy oddali się w ręce wróżek: Oli Kieliszek, Małgosi Zrobek, Wioli Jasińskiej i Wiktorii Bocianowskiej, które czarowały, przepowiadały, wróżyły i zabawiały tak, żeby nikt się nie nudził.

Wszyscy z chęcią brali udział w zabawie. Każdy uczestnik spotkania: starszy i młodszy mógł zakręcić magiczną butelką, lać wosk, powróżyć u cyganki czy wyciągnąć cukierkowy los, aby sprawdzić co szykuje im w najbliższym czasie przeznaczenie. Bo przecież w każdym wieku los może się odmienić.

Wspólna zabawa, magiczne wróżby i zaklęcia sprawiły wszystkim wiele radości i była to okazja do budowania więzi między pokoleniami.

W spotkaniu uczestniczyli i wspólnie się bawili: sołtys Wojciech Żygota i radna Paulina Bocianowska.

Organizatorzy spotkania: Gminna Biblioteka Publiczna – Filia w Olszowej oraz Fundacja „Poranek” serdecznie dziękują wszystkim, za  pomoc w przygotowaniu spotkania.

×

Wyszukaj w serwisie

×

Zapisz się do Newslettera