Od czardasza do kankana

002.jpeg

Teatr Muzyczy IWIA dwa lata temu gościł w Gminnej Hali Sportowej w Ujeździe, gdzie zaskarbił sobie sympatię (nie)licznie zgromadzonej publiczności prezentyując program muzyczno-kabaretowy złożony z utworów z lat 20. i 30.

Tym razem w nowej siedzibie GOK w niedzielne popołudnie 23 listopada Teatr IWIA zaprezentował repertuar rodem z "belle epoque", czyli przełomu XIX i XX w. Belle epoque to czasy, kiedy technika, sztuka i kultura rozwijały się w tempie, o którym dzisiaj możemy tylko marzyć. Ale był to przede wszystkim okres beztroski i szalonej zabawy w rytmie zarówno zwiewnego walca jak i nawet dzisiaj określanego jako co najmniej kontrowersyjny- kankana. W tych czasach rodziła się operetka i kabaret i taką właśnie formę miał spektakl "Od czardasza do kankana". Dwoje służących zostaje sam na sam z licznie zgromadzoną publicznością i pod nieobecność swoich państwa przebiera się w ich stroje. Kusi ich atmosfera wielkiego świata i podsycona odrobiną próżności inspiruje serię muzycznych marzeń o tym, żeby tego świata posmakować. Jeżeli dodamy do tego niewinny flirt, to będziemy mieli wszystkie elementy dobrego, klasycznego wodewilu.

W sztuce zobaczyliśmy i usłyszeliśmy arie z popularnych operetek: "Księżniczka czardasza", "Wesoła wdówka", "Hrabina Marica" i innych. Był wspaniały śpiew i imponujące układy choreograficzne. Nic dziwnego, że licznie zgromadzona publiczność nagrdodziła wykonawców owacją na stojąco. Należy przy okazji podkreślić, że widowisko miało charakter interaktywny, ponieważ do zabawy włączono również zarówno pojedyńczych widzów jak również wszystkich, którzy to przedstawienie obserwowali.

 

 

×

Wyszukaj w serwisie

×

Zapisz się do Newslettera